Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 września 2015

Cyberprzestrzeń z mojego dzieciństwa!

Witam wszystkich zgromadzonych w dzisiejszej cyberprzestrzeni!



                 Myślę, że temat internetu jest dość rzadko poruszany w blogosferze, a jest to rzecz, bez której myślę, że wielu nie wyobraża sobie życie. Tutaj pragnę nadmienić, że kiedyś nie było tego elektronicznego świata, a ludzie jakoś sobie radzili, zapewne teraz kiedy padła by sieć tak jak było to opisane w "Monument 14. Odcięci od świata", gdzie telefony, telewizory czy komputery są połączone z "siecią", a kiedy ona pada tak naprawdę zostają odcięci od świata zewnętrznego. 

                Oczywiście nie o tym jest dzisiejszy post! Ostatnio natchnęło mnie na sprawdzenie co się dzieje na jednej z moich ulubionych gier dzieciństwa. Stardoll, gdzie to kreujesz swoją postać, kupujesz jej ubrania, czy urządzasz apartament. Moja doll, ma się dobrze, uważam że miałam nawet jako dziecko dobry gust co do ubrań, ale jedyne co mnie interesowało w tej grze, to co się dzieje na zagranicznych "imprezach". Jak na tej stronie moje konto było już w archiwum, ale mogłam je przywrócić, tak na Howrse nie miałam już tyle szczęścia. Ta za to strona też była kiedyś moją ulubioną, codzienne wchodzenie by zaliczyć dzień, zdobyć kartę czy los na loterie, co wyznaczony czas. Było to mega pochłonięcie, moja stadnina (?) była pełna wysokiej klasy wierzchowców, jednak mówi się trudno. Szkoda, że nieaktywne konta zostają usuwane. Kolejną grą, za którą się wstydzę jest Movie Star Planet. Tam też spróbowałam szczęścia i udało mi się na nowo odkryć świat *gwiazd*. 


               Jako dziecko spędzałam 2/4 dnia na dworze, 1/4 na spaniu oraz tyle samo na przebywaniu w internetach. Chociaż wykorzystywałam to dzieciństwo na przebywaniu z rówieśnikami, to resztę dnia traciłam na niepotrzebne siedzenie w cyberświecie. Do tego dochodziło jeszcze wydawanie w nim pieniędzy. (zdjęcie pierwsze, to moja doll, drugie mojej przyjaciółki)



               Właśnie tak! Przeznaczałam na to dość sporo pieniędzy jak na dziecko. Zawsze bardzo oszczędzałam przez dwa miesiące, by w trzecim, zaoszczędzone 10/15 zł wydać na SuperStar, Kupon, czy VIP. Teraz uważam to za głupie, ale wtedy zapatrzenie w te strony było nie do powstrzymania. 
               Kiedy weszłam na MSP napisała do mnie jakaś dziewczyna, ja odpisałam, zaczęłyśmy pisać, to że wydawało mi się, że pisze z dzieckiem to jedno, ale jej podejście do życia było rozwalające. Nie będę tutaj wchodzić w szczegóły jednak, kiedy powiedziała że ma 13 lat (pierwsza gimnazjum xd) i nie szkoda jej wydawać kasy na konto VIP, bo ją cieszy to że może kupić jakieś tam ciuchy to mnie zamurowało. 

               Nikogo nie oceniam i wiem, że każdy ma inne podejście, ale zaczęłam jej tłumaczyć, że będzie tego żałować tak jak ja, bo kiedy po nawet roku, czy więcej przestajesz grać w te gry i uświadamiasz sobie, ile np. kaw byś teraz kupiła, czy uzbierałabyś nawet na nowe spodnie lub 3 książki, to cię to przeraża. Niestety nie każdemu da się to uświadomić ;((


A czy wy należeliście do jakiejś społeczności jak Stardoll, a może dalej należycie? Może tak jak ja oszczędzaliście aby oddać pieniądze cyberświatowi? Dajcie znać w komentarzach!
Zapraszam do obserwacji i komentowania oraz do krytyki,

Bayo!
***
Wiem, że post bez celu, nie mający nic głębszego na celu, ale... przez godzinę czytałam dzisiaj blogi i na każdym było albo coś z Back to School, albo o motywacji. Napisałam post o przyszłości, a potem otworzyłam nową kartę i zaczęłam pisać tą notkę, bo może pora się zatrzymać i pomyśleć o tych beztroskich latach, kiedy nie mieliśmy na głowie miliona spraw. 

niedziela, 23 sierpnia 2015

Złodzieje czasu - Internet


                 Minęła już era "naszej klasy", którą swego czasu miał chyba każdy. Idealne miejsce do rozmów, wstawiania zdjęć i grania w gry. Więc czym różni się od aktualnego hitu internetu, czyli "Facebook". Myślę, że jedyną różnicą jest historia założenia portalu. Chyba każdy zna film o tym jak powstał największy hit internetu! Pewnie wielu z was kojarzy film "The social Network", który czasami można zobaczyć w TV. Ja miałam przyjemność oglądać go dwa razy. Około rok temu, dzięki pewnemu blogerowi, który niestety już zakończył swoją działalność i wczoraj przez przypadek. Film opowiada właśnie o tym jak powstał największy "złodziej czasu". Oba portale, nk.pl jak i fb są do siebie podobne, jednak z polskiego odpowiednika nie korzysta nawet już moja mama. Era "naszej klasy" minęła, a era facebook'a też nie będzie trwała wiecznie. Za parę lat pojawi się kolejny szał na jakąś stronę.

                 Wydaje mi się, że mówię troszkę krytycznie, a sama spędzam tam 1/4 doby.  Wstawiam posty, zdjęcia, przeglądam tablice tysiące razy dziennie. W szkole, odrabiając lekcje, przed snem. Żyjemy internetem, tam mamy znajomych, śledzimy wydarzenia, poznajemy nowych ludzi, czy wymieniamy się spostrzeżeniami na grupach społecznych. Właśnie na fb poznałam wiele osób z moich fandomowych rodzinek, odkryłam wiele blogerek i blogerów, odrobiłam nie jedną pracę domową, czy obejrzałam kolejny fenomenalny serial. Nie okłamujmy się, ale nieliczni nie korzystają z Facebook'a. W gronie swoich znajomych i przyjaciół (+13) mam tylko jedną osobę, która ma konto, ale z niego nie korzysta i dwie które nie chcą mieć. Myślę, że dużo bym zyskała, trzymając się z dala od tego całego internetowego życia, ale nie wiem czy bym potrafiła na dłuższą metę. Mój rekord bez korzystania z internetu to miesiąc i nie wiem, czy kiedyś uda mi się dłużej bez niego przeżyć.




                 "Instagram", choć większość kojarzy jego nazwę, to już mniejsza ilość osób posiada konto. Wśród moich znajomych nie jest on bardzo popularny. Sama korzystam go głównie po to, aby śledzić poczynania różnych aktorów/aktorek, artystów itp. Obserwuję małą ilość moich znajomych. Dodaje zdjęcia dość rzadko i nie przywiązuję do tego większej wagi. Ostatnio mam fazę na uaktualnianie mojego profilu. Jest to świetne miejsce do pokazania siebie i tego co lubimy ;)

 Instagram ma wiele świetnych możliwości edycji, aby nasze zdjęcie wyglądało jeszcze lepiej. (zdjęcia pochodzą z mojego wczorajszego i dzisiejszego dnia)





                  Kolejnym chyba złodziejem naszego cennego czasu jest  "Snapchat". Małego duszka na żółtym tle pokochało miliony. Ja nie jestem jego fanką.  Nie wiem czy ktoś z was wie z jaką myślą został stworzony ten prosty w użyciu komunikator; (ciekawostka) Został on stworzony jako narzędzie do sextingu, a dopiero z czasem przybrał on bardziej stosowną wersję. Łatwiej jest wysłać takie coś na 2 sekundy, tak aby nikt nie mógł tego zapisać, choć i zdarzają się tacy że w 2 sekundy dadzą radę. Oczywiście nie służył tylko do tego. Jest to przedewszystkim komunikator, na którym można pisać z innymi użytkownikami.





                  Myślę, że są to takie trzy najpopularniejsze fora. Sama dorzuciłabym tam jeszcze "Lubimy Czytać", czy "Pinterest", a inni "Twitter" lub "YouTube". A wy co nazwalibyście "złodziejami czasu"?



Zapraszam do obserwacji, komentowania i bay!